„I like your kinky f…ery, I whisper” czyli 50 odcieni porno cz.2

Są dobre strony czytania na Kindle – nikt nie wie co się czyta. Kulturowo „wiadomo”, że kobiety porno nie oglądają, powiedzmy, ale czytają, och, czytają..Bo tym „Fifty Shades of Grey” jest, harlekinowym pornolem. I zastanawiam się, czy ta książka odniosłaby taki oszałamiający sukces, gdyby nie była dostępna na e-czytnik, tak na marginesie.

Scenka z gabinetu (wszystkie scenki publikowane tutaj są za zgodą pacjentów!!!):

Przede mną piękna para z długim stażem. Nieważne z czym przyszli, przecież w każdym związku coś można podreperować. Siadają. Uśmiechają się. Hmm..Podejrzane. Bo niewiele osób uśmiecha się przychodząc do psychoterapeuty i seksuologa. „Co dobrego słychać?” – moje podstawowe pytanie.”Bo ewidentnie, coś dobrego słychać, patrząc na wasze uśmiechnięte twarze..” – pytam ze szczerym zaciekawieniem. „No mów” – odzywa się pan ze stoickim spokojem. „Nie no, ty mów”. Odpiera pani z nutką zażenowania w głosie. Pan uśmiecha się szeroko: „Nie, nie kochanie..Pochwal się sama.”. Pani:”Ale ty jesteś..No więc, Pani Izo, yyyyy, ta książka, co ostatnio pani o niej mówiła..yyyy…no to ja ją czytam i..yyy…”. Pani się gubi w zaczerwienieniu swoim. „Tak? Czyta pani „Fyfti Szejds..”?” Pan reaguje gwałtownie: „Ona ją pochłania! Ale wie pani co, no bomba, mam nadzieję, że jej nigdy nie skończy, bo no..ten..no..sex jest fantastyczny!!Dawno już się tak dobrze nie bawiliśmy!”. I wszystkie techniki terapeutyczne i lata szkolenia się w materii głębi umysłu i seksualności kobiecej o kant stołu potłuc, skoro wystarczy odpowiednią książkę podrzucić! No nic, myślę sobie, grunt, że zadziałało…

I tak sobie później przy kawce siedząc rozmyślałam, o wpływie porno na związki. Zazwyczaj zewsząd płyną głosy, jakie to złe, bo niszczy, bo oddala, bo nie ma bliskości, bo to zdrada, bo sex później nie może być udany itp. No ale czy zawsze? Bo jaki tu wyznacznik można zastosować? Nie mówię o pornografii z moralnego ani feministycznego punktu widzenia, o tym kiedy indziej, może. Ale czy istnieje dobre porno dla związku??

Patrząc na moją pacjentkę, hej , no na pewno! Książka jest fantazją. A z fantazjami tak jest, szczególnie seksualnymi, że nie trzeba ich spełniać, nie muszą być politycznie poprawne, nie są też zdradą, ale mają za zadanie podniecać, otwierać na nowe, pomagają powrócić do swojej seksualności, jeśli z jakichś przyczyn została „zamknięta” na jakiś czas. Pewne zachowania też można przenieść do sypialni, jeśli partner czy partnerka jest na to otwarta, więc jest dobre porno!

A kiedy jest niszcząca dla związku?

Wystarczy posłuchać par, których pożycie zostało zupełnie zniszczone przez cyberseks. Dostępność jest praktycznie nieograniczona. Czytałam gdzieś (niestety nie ma siły żebym sobie przypomniała gdzie), że 25% zadań wyszukiwania związane jest z pornografią. A z ostatnich badań nad uzależnieniami wynika, że ok.10% dorosłych użytkowników internetu uznaje się, lub spełnia kryteria uzależnionych od cyberseksu. No nic, straszyć, nie chcę, ale to twarde fakty. Ale nie o tym przecież.

Każdy związek jest inny. Każdego nakręca coś innego. Co zrobić, żeby nie zepsuć sobie związku przez pornografię??

Ano zadać sobie (potem partnerowi, czy partnerce) kilka pytań i szczerze, tak z ręką na sercu odpowiedzieć:

Czy porno, które oglądam czy czytam sprawia, że czuję się usatysfakcjonowana sexem z z partnerem, czy wprost przeciwnie, wydaje się on mniej atrakcyjny? Oceniam go częściej (w sensie partnera)?

Czy pornografia, której używam, otwiera czy zamyka mnie na inne zachowania w łóżku, czy seks jest wtedy bardziej kreatywny, interesujący dla obydwu stron?

Czy porno mnie otwiera czy zamyka na potrzeby partnera?

Czy ja w ogóle zauważam mojego partnera w łóżku?

Tak na początek.

Jeśli porno mnie rozpala, przez co mam większą chęć na mojego partnera, co sprawia, że sex jest po prostu gorący i spełnia potrzeby obydwu stron, to hej, czytać, oglądać!! I kochać się 😉 , tak żeby później sąsiedzi musieli zapalić papierosa.

„I like your kinky f…ery, I whisper” czyli 50 odcieni porno cz.2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s