Melanżowo

Śliczna, wysoka, smukła, blond. Prototyp Barbie??? Szczuplutkie dłonie zaciska na torebce z inicjałami LV. Błękitne oczy zachodzą mgłą wody. Pochyla głowę. Wstyd przed łzami. I widzę jak kapią. Podaję jej chusteczki. I słyszę cichy głos, gdzieś spod chmury włosów..

„Pani Izo, to jest jak wieczny melanż w mojej głowie. Ciągle do mnie mówią, bez przerwy.”

Zaczynamy. Bez biforka. Na zimno.

 

Pierwszy na densflorze jak zwykle Krytyk. Mocnym basem: „Myślisz, że sobie poradzisz? Serio? Przecież ty głupia jesteś. Nic nie warta do tego..Daj spokój.. Nie myśl sobie, że jesteś lepsza od innych. Zwykła p…a. A co może wyrwiesz kogoś? Buahaha…Serio. Nie no, ubawiłem się…”. I densuje do rytmu. Zamknął się, bo pojawia się Zazdrośniak. Ten to potrafi: „No tak, zobacz jak ty wyglądasz, ale ona??No gdzie ty do niej. Boska przecież..i młodsza. I zdolniejsza. K……a! Jaką ma pracę??Woah!Co, pewnie się puściła, żeby ją miec, tak? A widziałaś jej faceta ostatniego??No ciasteczko..Ty sobie chyba nikogo nie znajdziesz, no bo jak?”. Spycha go chamsko w bok, patrzy się prosto w oczy Perfekcjonistka:”Dżizas, gdybyś tylko więcej zarabiała, na pewno wszystko byłoby wtedy idealnie. Ooo, albo jakby ten XYZ był z tobą, nie? Ja p……! Noo..wtedy twoje życie byłoby idealne, och jakie piękne dzieci byście mieli, perfekcja przecież”. Wchodzi Maska. „Nie, nie. Żeby tylko nikt nie widział, jaka jesteś ch….a. Szybciutko, ogarnij się. Uśmiech nr 300 i dajesz!!!”. Ręce w górze i jest melanż. Ale nie dajesz rady. Luk na bar. Tam stoi Ofiara i polewa, jak zwykle. Swój ulubiony mix – Użalanie się nad sobą z odrobinką Cierpienia, a co. To podbijasz do baru. Wlewasz szota za szotem. Och, jak miło, jak smutno. Jaka ja biedna, drinusie rozpływają się miło po ciałeczku. Dlaczego mnie się nic fajnego nie przydarza? Dlaczego to mnie jest najgorzej? Ale nie posiedzisz sobie tak na stołku, bo podchodzi Ciułacz..Oj. Patrzy barmanowi w oczy i ten wie – to co zawsze.  Ból i Strata,  wstrząśnięte, nie mieszane, żeby się dobrze połączyło. I w monolog ze swoim starym znajomym uderzasz: „Jak to jest, że on mnie nie chciał? Jak mógł tak odrzucic? Jak mogłam to tak spiep….? Nie mógł tak odejśc i sie nie odezwac…” . Panta rei..Niech żyje bal…

A ty z kim się bawisz najczęściej???

Jakie drineczki sobie serwujesz??

Zabrakło kogoś?

Melanżowo

4 uwagi do wpisu “Melanżowo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s