Nie pytaj, to Ci nie skłamię

Praca terapuety par usłana płatkami róż nie jest. Pojawiają się sparowani w różnych konfiguracjach: kobieta – mężczyzna/ kobieta – kobieta/ mężczyzna – mężczyzna. Z różnymi problemami. Od megahardkorowych pozycji typu: wielokrotna zdrada do „lajcików” czyli komunikacja. Tak, tak, komunikacja jest zdecydowanym hiciorem na liście. Bo co to jest ta komunikacja w związku? Nooo..eee..teeenn..noo, ludzie rozmawiają. No rozmawiają, albo nie. Albo rozmawiają i się nie rozumieją. Albo rozmawiają i się nie słuchają. I trafiają na terapię, albo nie. Do setu moich absolutnie ulubionych nieporozumień w komunikacji np. damsko – męskiej, bo to jednak dominująca konfiguracja, są pytania kobiet, które wywołują u mężczyn palpitacje serca wraz z nagłą potrzebą wydzielenia stolca. A wewnętrznie facet wygląda mniej więcej jak na moim ulubionym obrazie Munch’a, czyli tak:

 

 

Ale wewnętrznie tylko, na zewnątrz przed swoją kobietą, maczo jak księżyc w pełni. Problem jest taki w tych pytaniach, że musi paśc odpowiedź poprawna, wg babeczki oczywiście, bo jak facet powie  co myśli naprawdę, to awanti uderzy z siłą tornada niespotykaną dotąd w przyrodzie. Albo foch, taki z „cichymi dniami”, i najlepsze: efekt „zimnego łóżka” – czyli, no sex bejbe…A jakie to pytania, zapytacie? Ano, każda szanująca siebie i komunikację w związku kobieta, ma je wyryte na korze przedniej jak mojżeszowe tablety i instynkt zadawania ich, w najmniej odpowiednim momencie, kiedy mężczyzna np. się goli.

„O czym myślisz?”.

Mam ciche podejrzenie, że w mózgu każdego mężczyzny jest takie miejsce, które ja na swój użytek nazywam „otchłanią”. Ma ono kształt chyba kulisty, ale czasem owalny. Mężczyzna tam czasem przebywa, kiedy np. ogląda jakieś sporty, albo ma wyraz twarzy świadczący o zadowoleniu, takim ogólnym. I tam mężczyzna nie myśli. Moi znajomi płci odwrotnej do mojej, mówią mi, że czasem jest chaos w myślach i trudno złapac o czym konkretnie w danym momencie się myśli, i to też może się dziac w „otchłani”, stąd różnistośc w kształatach. A o czym samiec może akurat myślec:

a)  o sąsiadce z góry nago

b) o tym co zje na obiad, i dlaczego to będzie schaboszczak

c) o tym, że wszechświat jest wielki, i ciekawe co znajdą na Marsie

A jaka powinna byc odpowiedź? „Kochanie, właśnie się zastanawiałem jak bardzo droga mi jesteś, i co ja bym bez ciebie zrobił. Byłbym niczym latarnik, samotny, jak ta wierzba płacząca, jak piąte koło u wozu ludzkości, jak wilk bez stada, jak proton bez neutronu, jak Thelma bez Louise…”. Czy coś w ten deseń.

„Kochasz mnie?”

Droga kobitko! Jeśli jest z tobą, to pewnie tak. Drogi Panie, poprawna odpowiedź brzmi: „Oczywiście, że cię kocham. Ciebie, ciebie i tylko ciebie! Szaleńczo, do końca życia, bezustanku, jak jesteś nieumalowana, jak przypalisz wodę w czajniku, jak na mnie krzyczysz, jak mi wypominasz, jak kupujesz bilionową parę butów, kiedy ja mam tylko 3. No zawsze skarbeńku!” Ale czasem niezbyt czujny samiec rzeknie:

a) No pewnie..idziemy do łóżka?

b)  przecież już ci to mówiłem

c) a co to znaczy „kochac?” w tym marnym świecie?

Efekt focha, albo awanti, murowany.

„Czy ja jestem gruba?”

Poprawna odpowiedź brzmi zawsze: „Nie, no co ty mówisz! Jesteś idealna! Uwielbiam twoje ciało! Ach! Och! Jesteś cudowna!” Nawet jeśli chce się odpowiedziec, ekhm, po męsku, czyli zgodnie z tzw. prawdą obiektywną:

a) ale w porównaniu do czego?

b) no może nie jesteś jakoś strasznie szczupła

c) widziałem grubsze.

Nie, nie! Kobieta nigdy nie jest gruba. Zapamiętac i powtarzac jak mantrę. I nie wdawac się w dyskusje. Zabroniono.

Droga samico! Jeśli nie chcesz, żeby twój samiec nabawił się stuporu, a w efekcie ci skłamał, co jest oczywiście moralnie naganne, ale ratujące związek, nie pytaj!!!! Po co chcesz siedziec w męskiej głowie, twoja Ci nie wystarczy?? Albo myśl o butach, albo o Bradzie Picie, albo o rozszczepianiu atomu…

 

Nie pytaj, to Ci nie skłamię

Jedna uwaga do wpisu “Nie pytaj, to Ci nie skłamię

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s