Dlaczego mężczyzna kłamie?

 

Siedzę sobie w gabinecie. Wiatr hula po pustym korytarzu, gorąco. Trochę jak w piekarniku z termoobiegiem się czuję. Ale przecież lato, więc tak ma byc. Myślec głęboko mi się nie chce, więc o facetach sobie rozważania snuje, i żeby nie było, że ja jakoś przeciwna im jestem, nie, nie! Kocham facetów. Mimo ich niezliczonych fakapów. (Bo kobiety fakapów nie mają, mają tylko niedociągnięcia w charakterze). Naprawdę podziwiam i kocham. Niektórych nawet za bardzo, np. mojego rodzonego ojca, za to, że w moim podeszłym już wieku, ciagle mówi do mnie per Izuś, albo mojego brata, też rodzonego, za to, że mogę na niego liczyc, zawsze. No i paru innych też kocham, ale wyliczac nie będę, bo jeszcze się okaże, że czytają, albo co. No ale nie to, że jakiś męski harem mam (chociaż myśl jest warta pochylenia się nad 😉 ), tylko np. pisarze, myśliciele, piosenkarz taki jeden, i drugi, o i trzeci, malarz, przyjaciółki – gejówki, no rzesze tych mężczyzn do kochania jest, a że serce elastyczne, to hej! Ale często na kozetce pada pytanie, zazwyczaj z mocną złością zadane: Dlaczego on mnie tak okłamał??? Tworzę sobie awatarową pacjentkę i tak sobie rozmawiamy:

– Pani Izo, no to jak? Dlaczego oni kłamią? Ale proszę bez ściem terapeutycznych, tylko kawa na ławę. Bez mydlenia oczu tymi psychologicznymi pierdołami, prosto między oczy, bo ja już zmęczona tymi kłamstwami jestem! – wykrzykuje buńczucznie awatar z twarzą smoczycy (może byc tej ze Szreka) – Po co im to? I małe i duże, bez różnicy.. – i dymek puszcza nozdrzami..

– Noooo.. – zająkuję się bo, takiej otwartości, nie wiedziałam, że będzie oczekiwała – No facet kłamie, bo chce za wszelką cenę uniknąc konfliktu ze swoją kobietą.

– Boi się??? Co to za facet, co się boi!

– Czasem się boi, ale czasem dla świętego spokoju, bo kobieta może prawdy nie zdzierżyc, bo może to nie ta prawda, którą chciała usłyszec (o tym było niedawno ) a czasem jest tak, że sama kobitka, kiedy tak go oskarża o różne rzeczy i się denerwuje, trenuje go w kłamstwie, a on nie chcąc jej zranic, bo widzi jak ta prawda na nią działa, wybiera później półprawdę, białe kłamstewko i takie tam.

– Nie no co za kupa! On tak dla mojego dobra??!! – i ogieniek ryjkiem puszcza.

– No trochę tak…A kobiety czasem wolą usłyszec kłamstewko..np. w kwestiach sexu (awatarek się zarumienił).

– No dobrze, to ja poproszę listę, żebym łobuza łatwiej przyłapac mogła!!!

No to brnę z listą i przepraszam, panowie, za zdemaskowanie:

1. „Nigdy cię nie zdradzę!” – powiedzmy, że jeśli Beyonce albo jakaś lokalna pięknośc rzuci mu się pod stopy, krzycząc „Weź mnie, weź mnie!” to pewnie się z raz zastanowi, tak przez pół milisekundy. Badania pokazują, że jak się okazja, że tak powiem, sama prezentuje, to połowa panów chętnie skorzysta. Ale łatwiej przecież skłamac, bo okazji może nie byc, albo pan jest jakiś taki mało obrotny, albo do atrakcyjnych nie należy.

2. „Nigdy nie myślałem o przespaniu się z twoją przyjaciółką, no co ty!” – yyyyy, no myśli, bez względu czy przyjaciółka ładna, śliczna, czy do smoczycy podobna. Myśli, co nie oznacza, że to zrobi. Mała pociecha, wiem.

3. „Nigdy nie byłem w klubie go-go, ani się nigdy nie wybieram” – no to już zależy od pana, ale większośc by się wybrała i tak, chętnie by się przespała z dziewczynami tańczącymi, niektórzy nawet są się w stanie zakochac, no cóż..

4. „Porno mnie nie interesuje!” – tiaaaa…czyli to jedyny facet, który nigdy nie skorzystał z najbardziej dochodowego biznesu na necie? Serio? Okeeej, UFO też widziałam..

5. „Nie kręci mnie to” – to kiedy kobitka przeprowadza dochodzenie w sprawie jakiegoś aktu seksualnego, odbiegającego lekko od powszechnie używanych figur. Prawda jest taka, że tak, kręci i to przeważnie bardzo, i tak, chciałby spróbowac.

6. „Ależ oczywiście, że moje życie singla nie jest wiele warte i chętnie je zamienię na życie z Tobą kochanie” – no nie. Ale korzyści z bycia w związku są niezliczone np: dostępnośc sexu (w miarę), czysty dom, uprane skarpety, wspólnota dusz i takie tam..

7. „Wcale nie patrzyłem na jej cycki” – patrzył i patrzec będzie, tak jest skonstruowany jego mózg. Dopóki nie dotyka innych, nie ślini się publicznie i mówi, że twoje są boskie, to nie martwic się.

8. „Wcale nie myślę o sexie z każdą napotkaną kobietą!” – stereotypowo myśli, i nawet wyobraża sobie pozycje w których będzie to robił. Tutaj skaj is de limit. Normalne. (patrz pkt. 7).

9. „Nigdy Cię nie okłamię” – zrobi wszystko co w jego ziemskiej mocy możliwe, żeby uniknąc łez, konfliktu, dodatkowego przesłuchania, więc tak, pewnie skłamie.

Smoczyca oblizując się wysyczała: „No to ja już cie mam, bestyjko kłamliwa”. Nie wiem jak Osiołek to wytrzyma.

Dlaczego mężczyzna kłamie?

3 uwagi do wpisu “Dlaczego mężczyzna kłamie?

  1. gugugugugu pisze:

    No nie jest to do końca prawda. Na większość tych pytań odpowiedziałbym szczerze. A punkt 6. to nie jest kłamstwo, tylko prawda, prawdziwa taka

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s