Między nami telepatami

Gabinet. Ten mniejszy, z psychodelicznie fioletową tapetą, jak ktoś był, to wie, bo zapomniec się nie da.

Siedzimy we trójkę. Śliczni, młodziutcy, krótki przebieg matrymonialny.

(Już słyszę to westchnienie świętym oburzeniem podmurowane: „Jak to? I już u terapeuty?”. Ano. Bo po co czekac, aż nieporozumienia i niemożnośc komunikacji stanie się K-2 w związku, skoro mozna przeciwdziałac, kiedy trudnośc to tylko pagórek – pierdnięcie, nie?? No ale stronnicza baba ze mnie.).

Młodzi się przerzucają jakimiś argumentami wybitnie konstruktywnymi komunikacyjnie np. „Bo ty zawsze..”, „Ale to ty nigdy..”. Mniejsza o merytorykę zarzutów, bo w związkach przecież nie o prawdę obiektywną chodzi. No przynajmniej nie na terapii. Ale o tym kiedy indziej. Aż tu nagle pada kardynalne, oczekiwane i flagowe:

„Ale ty powinieneś wiedziec, że ja tak myślę”.

Wkraczam więc, bo w pingpongu małżeńskim piłeczka właśnie na aut wyleciała i poleciała za horyzont poprawnej komunikacji.

„A skąd mąż miał wiedziec, że pani tak myśli?” – pytam delikatnie, jak na empatyzującą terapuetkę przystało.

„No..przecież mnie zna. Tyle czasu już jesteśmy razem, a on ciagle nie wie!!” – ze skandalem w głosie, pani półprzytomna pokrzykuje. Mąż za to siedzi z oczami szerszymi niż spodeczki od filiżanek serwisu mojej babci.

„Ale kochanie.. – próbuje biedak coś wtrącic.

„Nie przerywaj mi! Przecież to oczywiste jest! Znasz mnie!”.

I doszliśmy do sedna. Pani uważa, że poślubiła telepatę, i na nic się zdają jakiekolwiek argumenty świadczące przeciw. Pan telepatą nie jest, żeby nie było pytań pt. a może?

Co tu się dzieje? Ano typowy fakap komunikacyjny – ona myśli, że on powinien wiedziec, co ona myśli, czego oczekuje, czego potrzebuje, bazując tylko na jednym, jedynym odnośniku – bycia w relacji z panią. Bo przecież jak już w związku się jest, to symbioza myśli, uczuc i potrzeb, jednośc, nierozerwalną, niepodważalną stanowimy! No bliźniaki, każdą komórką ciała scalone przecież. No przecież nie.

Jak się chce, żeby partner, tudzież partnerka (bo nie tylko kobiety takie argumenty protelepatyczne przytaczają) wiedziała o co nam chodzi, to najłatwiej w świecie jest o tym powiedziec. Otworzyc jamę ustną i używając zwykłych narzędzi mowy zakomunikowac!

„Ale jak mnie kocha, to powinien wiedziec..” – no może powinien, tylko że, co ma miłośc do tego, że ty akurat chcesz spędzic z nim wieczór, a on ma co innego w planach? Powiedziałaś mu to?

„Jak ona do mnie chociaż smsa raz dziennie puści, to będę wiedział, że jestem dla niej ważny!” – a może ona nie lubi smsowac, tylko woli ci kolację na cztery fajery ugotowac?

„Jeśli on spędzi każdy weekend ze mną, to wtedy będę wiedziała, że się o mnie troszczy!” – bo inaczej to się nie troszczy??

„Ale jak go poproszę, żeby do mnie zadzwonił po pracy, to nie to samo, jakby sam z siebie to zrobił” – no nie to samo, ale skąd on ma wiedziec, że zaraz ma po pracy to zrobic? A ile po pracy? 5 minut, godzinę, bo dwie to już za dużo?

Drugie połówki naprawdę chcą najlepszego dla swoich pierwszych połówek, tylko czasem mogą nie wiedziec, co to najlepsze jest, bo nie są telepatami, tylko zwyczajnymi ludźmi, którzy też swoje pragnienia i potrzeby mają.

Mówcie czego chcecie, czego pragniecie, czego potrzebujecie. W związkach i poza. Ułatwi to nam wszystkim funkcjonowanie i będzie, ot, zwyczajnie miło, kurcze!

Ja, na przykład, zupełnie egoistycznie, bardzo bym chciała, żebyście więcej komentowali, bo chcę usłyszec wasze głosy i opinie!

Proszę bardzo – się skomunikowałam! 😉 Przykład dałam!

 

Między nami telepatami

19 uwag do wpisu “Między nami telepatami

  1. Jill pisze:

    A co jeśli mówię, a meżczyzna ze swoim umysłem do rozwiązywania problemów załamuje sie, bo pomóc sie nie da. Bo czasem jest smutno ot tak. Jak go uspokoić, jak nie wystarcza moje ‚przytul mnie tylko” ? I nie wiem czy do konca ciesze sie z faktu, że tak wiele twoich wpisów trafia jakoś bezpośrednio w moje problemy ? 😉

    Polubienie

    1. @Jill no tak te damsko- męskie różnice w rozwiązywaniu problemów, ech, napisac trzeba by o tym…ale dobrze, że widzisz te problemy, tylko coś by zrobic trzeba było..dzięki za komentarz, mimo wszystko!

      Polubienie

    1. @słoń maruda- czepiacz, powiadzasz?? Na razie spróbowac ot tak zwyczajnie, chcę czegoś i o tym mówię, i patrzec jakie to efekty przynosi – i strategię odpowiednio adaptowac, jeśli zajdzie taka potrzeba

      Polubienie

  2. O! Już drugi wpis w obronie mężczyzn ;P dziękuję. Ważne jednak, żeby komunikować swoje potrzeby bez tonu pretensji, tak jak ma to miejsce przy słowach: Przecież powinna/powinien to wiedzieć.

    Polubienie

  3. słoń pisze:

    Oj zgadzam się z Tobą Inżynierrze. Ja i Pan Słoniowy właśnie się tego uczymy. Nie jest lekko! I mi mówić i jemu słyszeć. Zrozumienie, że jest nie jest atakowanym czy krytykowanym, to duże wyzwanie. Ale chyba się udało 🙂

    Polubienie

      1. słoń pisze:

        On ma wielki talent do jasnego i konkretnego komunikowania czego chce (trochę go w tym podglądam). Jeśli tylko pamiętam, żeby nie brać tego zbyt emocjonalnie, to i przyjmowanie tego co mówi idzie bezbłędnie. Tu mamy skuteczność 9/10 😉

        Polubienie

  4. @sexytherapy a czy musimy spełniać te oczekiwania? Czy należy podjąć próbę. Przecież możemy też mówić nie tylko o sobie ale też o partnerze, prawda? Jak należy na takie uwagi reagować, przecież one mają czemuś służyć a nie tylko być wypowiadane w nieskończoność bez irytacji i pretensji…

    Polubienie

    1. @inzynierr uwaga z mówieniem o partnerze partnerowi, bo niechcący można bacik sobie ukręcic, bo można zabrzmiec oskarżająco! A oczekiwań spełniac nie trzeba, ale też zakomunikowac dlaczego – ogólnie – dużo dobrej komunikacji z obu stron, właśnie @słoń – bez emocji, ale wysłuchanie do końca bez ocen. Truuudne na poczatek jak chce się jakies swoje wzorce przełamywac

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s