Czego pragną kobiety?

Pytanie odwiecznie nieodpowiedziane, łazi za mną i łka – no powiedz, wypowiedz.. A ja bezradna zupełnie. No może niezupełnie. Z jednej strony media, z drugiej, no pacjentki, z trzeciej, łell, no kobiety w moim życiu, czyli przyjaciółki, kumpele i znajome i  ja po trosze, w tym wszystkim. I ci wszyscy mężczyźni z tym samym, pod wąsem mamroczą- czego chcą kobiety?

Odpowiedź jest prosta jak blat kuchenny.

Uwaga!!

Kobiety chcą wszystkiego.

I to z górnej półki, nie z przeceny (chociaż wyprzedaże lubimy), nie, wszystko ma być prima sort. Czyli:

– On ma być  kochający, olśniewający, intrygujący, inspirujący, bezpieczeństwo dający, sex – oh – sex- nieziemski współuprawiający, rozśmieszający, śmieci wynoszący, podłogi odkurzający, autko dobrze prowadzący, dzieciątkiem (jak jest) się dobrze opiekujący, czasem język za zębami trzymający, cierpliwie humory i piemesa znoszący, no ogólnie – cudo nad cudami, panie, no…prawie..nieistniejący..

Na pewno????

Jakbym badania do swojego nieuchronnego doktoratu zrobiła, to lista nie byłaby jakoś bardzo inna, ot, no my, babeczki, och, no, najlepszego pragniemy. Tiaaa…

Ja już podsumowania mogę robić  Ja już mądrości życiowej użyczam, komu, komu… Ja już przeżyłam, no troszkie.. No dużo..okeeej..

Czego pragną kobiety?

I fanfary grzmią, i czytelnik się wkurwia, i .. no prawda najprostsza jest..

Piękny Adonis? Oł, jeah! Ten Werter co to z depresyją biedny? Teeesz..A może po prostu Arnie, z mięśniami, taki spoko chłopak..I tu bohaterów na metry, kilogramy, i litry wypite mamy.

I co?

No nic.

Bo już jak są Ci łonderboys – piękni, idealni, oh umieramwłaśnienawaszwidok, panowie..No są.. Jeeej! Ale może czegoś brakuje, kiedy ja muszę się wymykać  z łóżka, żeby szczerbulki wyszorować i świeżym tchem odurzyć.  Co z tego, kiedy urodę poprawiam, żeby mnie biedak nie ujrzał w mej krasie zaropiałej. Bo przecież dla takiego księciunia muszę księżniczką zawsze być, bo swój tron przeniesie do innej. I się naginać, jak baletnica na wszystkie strony.

Kobietki! I wy Mężczyźni piękni, i Ci obdarzeni innymi talentami!

To czego kobiety pragną – to Fundament. Tak,wiem, brzmi budowniczo, Łell.

Chcę czuć, że mój mężczyzna daje mi przestrzeń na to, żeby być zupełnie sobą. Ze wszystkimi moimi neurozami, i przeszłościowymi fakapami i przyszłościowymi marzeniami. I tak naprawdę, nie musi robić tych wszystkich rzeczy (ale byłoby miło) i nie musi być supernieprawdopodobny. Wystarczy, że mogę na nim polegać, mogę się otworzyć, mogę być .. ja..tylko..aż ja. I chcę dawać to samo jemu.

Tego pragniemy, tak naprawdę – związku, gdzie możemy być po prostu, najzwyklej sobą.

Proste. Nie?

Czego pragną kobiety?

13 uwag do wpisu “Czego pragną kobiety?

      1. To to ja wiem, ale chodzi mi o ogólny klimat… Mam jakieś takie poczucie, że mężczyzna ma dostarczyć, a nie oczekiwać. Mężczyzna ma być aktywny, kobieta pasywna. Odejście od tego jest postrzegane jako cos nienormalnego.

        Polubienie

      2. to są duuuuuuże teamty o których mówisz – mam taki pomysł na wpisik, i pewnie babeczki mnie za zamordują, ale właśnie trochę w tym kontekście – „w obronie mężczyzn”…muszę pomyślec 🙂
        dzięki, za komentkę, bo to ważne o czym mówisz!

        Polubienie

  1. em pisze:

    Ja uważam że kobiety mają czasami za duże oczekiwania i to nas gubi a chyba najwazniejsze jest to żeby – dobrze czuć się ze sobą. Przestańmy oczekiwać że przyjdzie od nas książe na białym koniu bo takiego księcia nie ma każdy ma wady ja, ty,on,ona… w relacji ważne jest to żeby się szanować, kochać i dobrze czuć w swoim towarzystwie. Gdy spotkamy mężczyznę zamiast zastanawiać się czy ma to czy tamto z naszej listy zapytajmy siebie czy zwyczajnie dobrze mi z nim, czy akceptujemy siebie nawzajem tacy jacy jestesmy i czy patrzymy w tym samym kierunku..

    Polubienie

  2. Trent pisze:

    Wszystko fajnie. Ale jeśli budzi się w facecie poczucie, że to kobiece bycie sobą jest nie do pogodzenia z byciem częścią rodziny i jej potrzebami? Co wtedy? Jakie są granice akceptacji?

    Polubienie

      1. Trent pisze:

        Dzięki za zdrowe podejście bez zbytniej filozofii (nie ma tu sarkazmu). I wybacz, że wracam do starych treści. Jakoś dopiero nadrabiam lekturę…

        Polubienie

  3. sundaymorning pisze:

    Nie proste. „To jest Kobieta, tego nie ogarniesz.” Ale nie od wszystkich los wymaga, żeby ogarniali. Bo na przykład taki jeden Pan woli drugiego Pana i… wcale nie dogadują się tak cudnie jakby wydawać się mogło! Co stawia hipotezę,, że to „kobiety nie ogarniesz” pod znakiem zapytania. Facetów w męsko- męskiej relacji ogarnąć tak samo trudno. A dowiedzieć się czego pragną to materiał na kilka rozpraw doktorskich 🙂 [trzymam kciuki za ten Pani doktórat :] a może by tak dla czytelników ciekawości taki wpis o tych facetach co to facetow musza na co dzien w zyciu swoim rozumiec popelnic? 🙂 Pozdrawiam bardzo czytając archiwalne wpisy po nocach bezsennych.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s