Siema Walenty!

Jestem Twoją fanką, o soraski, Fanką. Tak. Sporo ziomków wiesza na Tobie psy, czy inne szajstwo, ale ja jestem fanką od zawsze, pardonsik, od kiedy w naszej pięknej Ojczyźnie zaczęliśmy celebrować Twoje imieninki. Oczywiście wkurwia mnie różowo-czerowny lansik sklepowych wystaw. Cekinki i brokat – pyyyliiizzz, odpuść sobie. Bo myślę se, że nie o to ci cho. No ale co ja wiem, raajt?

No lubię Cię, nie no ja pierdolę, kocham, bo Ty jesteś Tym popapranym symbolem miłości. I kolesie będą dziś w panice zapierdalać, żeby kawałek badylka dla lubej kupic, albo jakiś różowocekinowy plastikowy syf, z nadzieją, że bzykanko będzie, nie? No spoks. Jak wolisz. Suczki po bieliznę czerwoną mejdinczajna w sexszopach się ustawią, no bo wypada, czy coś.

Przepierdolone będą mieli luzerzy, osz ty.., znaczy się single. Wszechświatowo napieprzać będą jak to jest zajebiście być singlem, bo wolność, spełnienie pasji i innych pierdół. A prawda jest taka, że są sami, jak kutasy bez jajec!

Albo małżeństwa, czy inne długoterminowe związki, yeah..Zapomną, że mają siebie  i swoje ognisko domowe świętowac i napierdalanka w domu gotowa! Ciche dni i zimne łóżko, na początek bejby! Albo już tak zmęczeni, że romantyczny wieczór  dla niego, to bronksik z Ligą Mistrzów (sorki, w czwartki nie gra) ze starą nie narzekającą. A dla niej, jak dziad śmieci wyniesie i bachory nie wyją. I tyle w temacie.

Albo korpoludki, co drugi to impotent, co druga zimna bicza. A razem marzą o Tobie właśnie.

Ale i tak Cię kocham, bo miłość kocham. Bo głupia pizda ze mnie, wiem. Słyszałam. Nie raz. Bo, Ty Popizdrzeńcu, to jest najlepsze co mamy na tym świecie. Bo nic nie daje lepszego napędu, żadna pigsa, strzał czy coś. Bo żaden sex tego nie da, co da człowiekowi, przez kurwachwilę, to, że się kogoś kocha, albo ktoś cię kocha, albo lepiej, że się kochamy. I siebie się w drugim rozpoznaje. I bez drugiego można żyć, no, ale po co???

I dlatego Cię love. Proste.

Nie chcę świata bez Ciebie!

Wyślij tego sługusa swojego, Amorka, czy jak mu tam. Z Kałasznikowem, nie jakimś kołczanem strzał (co to jest kurwa kołczan???). Niech napierdala dookoła, ale nie na ślepo, bo mu łeb utrącę. Niech każdy poczuje, na zawsze, co to jest miłość, taka, co to się w jaja i janiki wgryza. Taka, dla której chce sie wszystko oddać. Taka co warunków, za dużo, nie stawia. Niech ustrzeli jebańców-niedowiarków, co to z miłości pośmiechujki se robią, chujki raczej!

Twoja na zawsze,

PsychoFanka

PS. Moja słodkopierdząca pani psycholog mówi mi, że mam otwarcie wyrażac swoje emocje, to ja cię przepraszam, że tak tu napier się mocno wyrażam, ale temat mnie porwał!

imagesCA6IPOOK

Siema Walenty!

4 uwagi do wpisu “Siema Walenty!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s