Prawdziwy Mężczyzna

Odpalam Fejsbunia rano, a tam na wallu siedzi od przyjaciółeczki, co to dba o moje zdrowie psychiczne taki tam artykulik, a w nim same zdjęcia. I to jakie! Rzuciłam się więc od razu (czyli po 10 h) do klawiatury, bo muszę to dla potomności (czyt. dla siebie na długie wieczory zimowe) uwiecznić. Oto są, piękni Panowie!

The Sun sesję zdjęciową zrobiło, a potem już poszła lawina lajków, sharów, retweetów, reblogów i innych reprintów (w tym Queerty). Internety się w Panach rozmiłowały, i dobrze! Nareszcie –  z damskich, podeksyctowanych piersi się wyrwać chciało, ale zamilkło, bo oglądało! Panowie po lewej, odważni, bo wobec bogowo – herosowo- gladiatorskich ciał stanęli! Tych znanych, przez rzesze i reklamodawców uwielbianych. Oto efekt..

tumblr_msywbkjgpz1ql3ntoo9_1280

tumblr_msywbkjgpz1ql3ntoo7_1280

tumblr_msywbkjgpz1ql3ntoo3_1280

tumblr_msywbkjgpz1ql3ntoo5_1280

Piękni, nieprawdaż? Ci po lewej. Prawdziwi. Męscy jak cholera. Bo właśnie, autentyczni. Ci po prawej, no są, ok..Ale jakoś tak, jak w muzeum się czuję patrząc na nich – zbyt estetyczni, wymuskani w tej swojej seksualności, zbyt mało prawdziwi,  „uprasza się o niedotykanie”.

Jak się czuje facet patrząc na tych bogów olimpijskich? Nie wiem osobiście, ale jak wyraził to mój niedoszły narzeczony, komentując kampanię H&M z Beckhamem: „Facet ma nie być piękny, tylko charakterystyczny, a mięśnie ma mieć od pracy albo od uprawiania seksu”. No cóż. Pozamiatał. Ale trochę prawdy w tym było. Wiem też, bo tak się „powszechnie uważa” (cudowne stwierdzenie), że panowie z samooceną ciał swych problemów nie mają. Bujda to na kółkach bo jak już się z facetami porozmawia szczerze, ja mam taką sposobność zawodową (ale nie tylko), jak wiemy, to kompleks na kompleksie siedzi, i tak jak u kobiet często, zupełnie bez pokrycia w prawdzie, czyli w ciele narzekającego.

Panowie martwią się swoją wagą (za małą, albo za dużą). Za małą masą mięśniową. Za wzrost niski, za wzrost za wysoki. Za owłosienie lub jego brak. Brzuch kompleksem naczelnym bywa – ten z ciąży spożywczo- piwnej, tak, tak.. Nie wspomnę już o kompleksie małego Pana i Władcy, bo o tym drzewiej pisałam.

I co? I dobrze, że takich śmiałków Janów Kowalskich wobec herosów marketingowych pokazują, bo może wtedy Panowie spojrzycie na siebie, potem na nich i się okaże, że wcale nie jest tak źle. Jest dobrze, ba, nawet bardzo! Bo my kobiety, tak no, trochę tak głosem połowy ponad narodu przemówię – my Was uwielbiamy, takimi jakimi jesteście, z waszymi kompleksami, z łysinami, z brzuchami (tylko, ej..nie odpuszczać sobie przesadnie).

Jesteś seksowny, kiedy jesteś autentyczny, wstydu ciała w tobie nie ma, tylko używasz go do, no well, np. dawania nam przyjemności i brania jej z naszych ciał… mmmm… Nie musisz być ideałem, nie musisz się porównywać zbytnio, chociaż wiem, że w swej naturze Wojownika zawsze będziesz chciał być najlepszy. Jesteś – dla swojej kobiety, skoro Ciebie właśnie wybrała, i Ciebie kocha. Z mięśniami, czy bez.

Nie musisz sobie nic udowadniać.

Kompleksy nie są sexy.

Popatrzę sobie jeszcze na powyższe zdjęcia – takie jedno w szczególności..mniam… 😉

Prawdziwy Mężczyzna

21 uwag do wpisu “Prawdziwy Mężczyzna

  1. martini pisze:

    O rety! Temat jak najbardziej na czasie, do tego mi bliski, bo mężczyzna mój, z powodu różniastych zawirowań zdrowotnych, jest…duży. W sensie gruby. Kompleksów z tego powodu ma tyle, że zliczyć nie idzie, chyba nawet ja mam mniej 😉 A sęk w tym, że ja go w pełni akceptuję. Ja nawet lubię ten jego miękki brzuchol. I jak czasami natknę się gdzieś na Pana, co to umięśnieniem świeci, to nie dość, że nie padam z wrażenia, to wręcz z niesmakiem się odwracam. Większość kobiet powiedziałaby zapewne, że z lekka…niepoważna jestem, żeby nie ująć dosadniej 😀 Jesteś seksowny, kiedy jesteś autentyczny – mistrzowskie stwierdzenie! Żeby tak jeszcze Panowie w to uwierzyli… 🙂

    Polubienie

      1. martini pisze:

        Gdybyś tylko wiedziała, ile razy próbowałam uzmysłowić mojemu te kilka rzeczy… I wiesz co? Za każdym razem, kiedy mówię mu, jak bardzo mi się podoba, on z właściwym sobie wrednym uśmieszkiem odpowiada, że to jedynie dlatego, iż jestem nienormalna i mam wyjątkowo spaczony gust 😀 Najoporniejszy materiał, jakiego w życiu spotkałam 😉

        Polubienie

  2. martini pisze:

    Pewnie masz rację 😉 Na szczęście należę do tych, którym w miłości w końcu się poukładało na dobre, więc pewnie nigdy nie przestanę. W każdym razie gorąco w to wierzę 😉

    Polubienie

  3. anna pisze:

    mi tez Kasiu:) ale podoba mi się też Pan ostatni od lewej bo ma w sobie jakąś sexualną siłę. Są gusta i guściki najważniejsze żeby mężczyzna podobał się swojej kobiecie a kobieta swojemu mężczyźnie:)

    Polubienie

    1. dokładnie… ten pan po lewej na dole jest zdecydowanie lepszy od, zdaje się, Fredrika 🙂 jeden z seksowniejszych mężczyzn jakich widziałem! Faktycznie ma w sobie to coś jakąś autentyczność… no właśnie jest prawdziwy!

      Polubienie

  4. P. pisze:

    Bo media rzuciły się już nie tylko wam na mózg, drogie panie ale i panom.
    I niby nie ma w tym nic złego. Sam odróżniam już krem nawilżający od kremu tłustego.
    Od jakiegoś czasu staram się też prowadzić aktywny tryb życia, żeby nie przebudzić się pewnego dnia na kanapie z piwem i uświadomić sobie, że dostaje ataku astmy wchodząc na 4 piętro z zakupami.

    A wygląd? W umiarze siła.
    Nie odczuwam potrzeby robienia sobie manikjur, ani używania pudrów rozświetlajacych (nie wiem nawet czy dobrze to piszę, czy też połączyłem dwa kosmetyki w jeden), ale nie uważam, że będę bardziej męski jak przez tydzień się nie sprysznicuję i będę pachniał potem (ach te feromony), whisky i grillowanym stekiem.

    Akceptuję u siebie wszystko, ale to nie znaczy, że nie muszę już nad niczym pracować.
    Chcę mieć lepszą kondycję, być lepiej rozciągnięty i ogólnie zdrowszy. Skutkiem ubocznym będzie oczywiście mile widziany kaloryfer na brzuchu, ale nie jest on celem samym w sobie.

    To nie wygląd stanowi o tym czy facet jest męski. To aura pewności siebie, jaką roztacza, odrobina niedostępności (takie nie do końca oswojone zwierze), to jak radzi sobie z problemami i z wyzwaniami. To czy jest odważny, czy nie wstydzi się bycia czułym mężem, kochającym ojcem.
    Niestety media próbują nam wmówić, że męskość kryje się w nowym zapachu, ładniejszym garniturze i dużym, szybkim samochodzie. Członek musi mieć 20 cm, a konto kilkanaście zer.

    Nie uważam jednak, że faceci po prawej lub po lewej są bardziej męscy. Tego nie da się określić po zfotoszopowanym zdjęciu. To obserwuje się w ruchu i sytuacjach życiowych.

    Polubienie

  5. anna pisze:

    Zgadzam się z Toba P. absolutnie ale można powiedzieć który facet mi się wizulanie podoba nie ważne czy z lewej czy z prawej strony to tylko zdjęcia..Ty też tak masz idziesz ulica i widzisz -ta kobieta jest fajna podoba mi się i tyle…życie nie jest tak skomplikowane jakby się mogło wydawać…Co do męskości ja uważam, że całokształt świadczy o tym czy dany mężćzyzna jest dla określonej kobiety męski mam tu na myśli wygląd zewnętrzny, to jak się zachowuje na codzień też w sytuacjach trudnych, jak traktuje swoją kobietę.., jakie ma spojrzejnie na świat, poglądy, jak sobie radzi w życiu it. itd. ..tego się nie da ując w kilku słowach…

    Polubienie

    1. Oh jak lubię te Wasze rozmowy! Jasne, że kiedy mówimy o „podobaniu się” patrzymy tylko na zewnętrze, często kreowane za pomocą fotoszopa, a prawdziwe życie sobie płynie spokojnie obok. ale nie można ot tak ignorować papki medialnej, bo z tego tworzą się stereotypy, porównania, kompleksy u jednostek, więc z uważnością przyglądajmy się swoim ocenom siebie.. Tak tylko, przypominam..

      Polubienie

  6. anna pisze:

    No właśnie bo czasami zaczynają się budzić uśpione kompleksy zaczynamy się porównywać a po co ..każdy jest piękny na swój sposób taka jest absolutna prawda 🙂 Temu mogę się nie spodobać ale innemu już tak…wydaję mi się że do tej tzw. papki medialnej trzeba podejść z dystansem. Nie patrzmy też tak stereotypowo wileu kobietom może spodobać się wizualnie taki powiedzmy Pan nr. 2 od prawej;)) ale nie dla każdej będzie on idealnym facetem bo przykładowo może być za bardzo narcystyczny chociaż wcale tak nie musi być. Poza tym ładni też wcale nie mają tak fajnie często kobiety podchodząc stereotypowo do przystojnych mężczyzn boją się ich i z góry ich przekreślają. Tak więc oprócz ładnej buzi i ciała fajnie zainwestować też w rozwój siebie popracować nad poczuciem własnej wartości i nad tym jak my sami siebie postrzegamy czy jesteśmy dla siebie samych atrakcyjni. Bo w tym jest moim zdaniem siła.

    Polubienie

    1. zawsze jak rozmowa schodzi na temat kształtowania samego siebie bądź pracy nad samym sobą zastanawiam się dlaczego nie ma takiego przedmiotu w szkołach zamiast jakiejś biologii czy innej geografii (przykłady z końca języka proszę się niczym nie sugerować ;P). Większość naszych problemów w dorosłym życiu nie wynika z braku obliczania macierzy, całkowania czy stosowania kwantyfikatorów bądź położenia Tadżykistanu i ilości odnóży u skoczogonków tylko z braku zrozumienia kim jesteśmy i kim są nasi bliscy…

      Polubienie

      1. @inzynierr też się często nad tym zastanawiam, co ważniejsze słyszę o tym od swoich klientów/ pacjentów..ale nie sądzę, żeby cokolwiek miało się zmienić..niestety..

        Polubienie

      2. ja wiem, że się nie da… swoje w życiu przeszedłem… chodziło mi o to, że należy o tym mówić bo to szalenie istotna część życia, a kompletnie olana w momencie kształtowania się człowieka i jego osobowości…

        Polubienie

  7. P. pisze:

    Szkoła ma kształtować (nie kształcić) idealnych pracowników.
    Takich co mają wiedzę (dużo teorii), potrafią odtwarzać procedury (testy, zadania zamknięte), nie mają zbyt dużej pewności siebie i boją się ryzyka (system oceniania – każda porażka jest surowo oceniana, przez co wolimy nie podjąć działania niż je podjąć i zostać ocenionym) i godzą się na nijakość.

    Dlatego też nie ma się co łudzić, że szkoła nauczy nas świadomego rozwoju, myślenia i podejmowania wyzwań. W końcu o wiele ważniejsza jest wiedza o budowie i cyklu rozwojowym pantofelka niż wiedza na temat tego, co to są dialogi wewnętrzne, systemy przekonań i filtry poznawcze.

    Polubienie

  8. Jak się komu nie podoba własne ciało to do dietetyka, na siłownię, na basen, na trekking po lesie, rankiem i wieczorem po 20 pompek. Piszę to poważnie, ale to jest dla tych co podjęli już decyzję, nie dla tych co chcą. Ale też bez przesady.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s