Dlaczego w polskim radio nie mogłam opowiedzieć o „pochwicy”?

W mediach do których jestem czasem zapraszana jako ekspert, zdarzają się różne tematy. Tym razem w Czwórce miałam mieć temat „Ciało, nagość i media”. Podskoczyłam z radości, bo to przecież temat – samograj można powiedzieć, i o każdej jego części spokojnie mogę mówić godzinami – i z perspektywy psychologicznej i seksuologicznej oczywiście. Razem z psychologiem społecznym, który zdecydowanie rozszerzał podejście na różne kultury, stworzyliśmy bardzo udany duet!

I było o stereotypach płci i ciała wykorzystywanych przez media. I o podwójnych standardach, że nagi biust na plaży to prawie ok, ale już karmiąca matka w Arkadii to już nie. I o stabuizowanym ciele, i wychowaniu seksualnym, tym niedostępnym. I o tym jak bezmyślnie często dzielimy się pewnymi treściami i fociami w soszialach. I jak przesuwamy granice tzw. „przyzwoitości”. I jakich konsekwencji możemy się spodziewać po takim „ekshibicjoniźmie” – emocjonalnym, cielesnym i statusowym (nikt nie może przewidzieć, bo technokraci zaskakują nas coraz bardziej i szybciej). I było o tym, jak te standardy tzw. piękna ciała wpływać mogą na młode, kształtujące się dopiero samooceny chłopców i dziewczyn. I udało mi się też o pozytywnych aspektach tego wszędobylsko „odkrytego ciała” nadmienić. No git, nie??

I się pośmieliśmy, i podopytywaliśmy, i poteoretyzowaliśmy. Uwielbiam. Ale.

W pewnym momencie, w tzw. przerwie na utwór muzyczny, prowadzący, świetny gość (nazwisk nie przytaczam, ktoś bardzo zdeterminowany sobie znajdzie), pyta: ” Iza, a może jakąś historię gabinetową, z pełnym zachowaniem pufności i anonimowości, co??”. Masz, no pewnie, myślę, bo to mało znam!! „Słuchaj to może o pochwicy opowiem, jak już jesteśmy w temacie wstydu i uwarunkowań kulturowych???”. Panowie obaj się zawiesili na chwilę, zafrasowali z nienacka. „Yyyyy, wiesz co, obawiam się, że w polskim radio ok. godziny 13.30 to może być mimo wszystko niezjadliwe, może jakiś skandalik z tego wyjść…tak ci tylko mówię z mojego doświadczenia..”. Mój drugi rozmówca dodał tylko „Wiesz, może po 22.00 to by poszło..”. Zamknęłam więc paszczę i przytoczyłam bardziej „cywilizowaną” historię o chłopcu, któremu zakazano edukacji seksualnej, i kiedy „zmazy nocne” się pojawiły, uznał, że jest śmiertelnie chory…no…. .

Zafrasowałam się, później o tym rozmyślając w pojedynkę gdzieś między Stacja Racławiacka a Metro Centrum. Dlaczego „publiczność” nie jest gotowa do rozmowy o tak częstym zaburzeniu dotykającym wiele kobiet? Bo co? Bo nazwa boli – „pochwica”?? To jest zaburzenie, choroba w klasyfikacji chorób ma swój prawowity numerek, tak jak zapalenie płuc, ospa czy inne, bardziej dopuszczalne medialnie.

A gdybym podała przykład mężczyzny z zaburzeniem erekcji, albo zanikiem popędu, to byłoby ok?? Nie mówimy o chorobach tzw. wstydliwych? A skąd można się dowiedzieć, jak nie z mediów? Że w ogóle jest coś takiego (wiele kobiet nie wie, że takie schorzenie istnieje i jest praktycznie w 100% uleczalne), że takie a takie są symtomy, że można się pozbyć cierpienia, że to się leczy, że są specjaliści, którzy są w stanie się tym zająć. I że nie ma się czego wstydzić, i po co cierpieć. No ale nie.

W radio polskim publicznym o 13.30 nie można. Bo tak.

 

Dlaczego w polskim radio nie mogłam opowiedzieć o „pochwicy”?

19 uwag do wpisu “Dlaczego w polskim radio nie mogłam opowiedzieć o „pochwicy”?

      1. Hyh no ok..może słowa zastraszyć i podporzadkowac są tu lekko na wyrost. Są sytuacje gdzie można zagrać vabanque a czasem takie kiedy nie warto. A warto pomyśleć o głębszych powodach i jak sytuację zmienić na zawsze a nie jedną nieprzemyślaną „ego – akcją”…

        Polubienie

    1. To długa wojna Kasiu, długie zmaganie żeby zmienić „klimat”, siłowe rozwiązania nie są w dyskursie o ważnych sprawach przydatne..jedna bitwa przegrana, nauczka dla mnie, i następna już może lepiej mi pójdzie. Czasem warto się przyznać do pewnego rodzaju wyboru = porażki żeby się nauczyć na przyszłość np.lepiej zakontraktowac treści które chciałabym poruszyć. I tyle. Możesz mnie w tym uważać za tchorza i hipokrytke, to twoje zdanie i pewnie wielu innych osób. To jednak była moja decyzja i moja refleksja o całym systemie. Teraz chcę się nauczyć jak go zmienić, z szacunkiem dla innych. Ot i tyle.

      Polubienie

      1. nie chodzi mi o siłowe rozwiązania ani tym bardziej kłótnie, ale o podjęcie rękawicy i nie wycofywanie się rakiem. Ale po tej ostatniej wypowiedzi rozumiem Twoje stanowisko teraz, mogłaś rzeczywiście być zaskoczona i całkowicie nie przygotowana do takiego obrotu sprawy. Potraktowanie tego jako świetnego doświadczenia na przyszłość będzie zapewne owocne.

        Polubienie

  1. Ciekawe i na temat. Kolejny mały kroczek do wyważania bram zastanego porządku. Ale i tak dobrze, że udało się tyle innych tematów poruszyć. A swoją drogą, może ci panowie nie rozumieli, co to jest pochwica i im się z czymś nieprzyzwoitym skojarzyło? 😉

    Polubienie

      1. Ja jestem bardzo zadowolona, a z komentarzy na żywo od słuchających i później, wychodzi że było w łaśnie tak jak bym chciała – pozytywnie o ciele, seksie i nagości 😉

        Polubienie

      1. Tak postrzegam opisane przez Ciebie zachowanie dziennikarza. Kastrowanie rzeczywistości bo – w tym wypadku „nie wypada” a na czole metka „opowiadamy Wam jak wygląda świat”. Nie słyszałam przed audycjami w main streamie „pokażę wam świat przez pryzmat moich uprzedzeń, ideologii, ograniczeń nałożonych przez redakcję i sponsora ..” . Tym co słyszę jest „my media, czwarta władza, dbamy o świat, pokazujemy świat, tłumaczymy jak żyć” .. Stąd moje brrr …

        Polubienie

  2. Lolo pisze:

    Po prostu jako uczestniczka rozmowy zachowałaś się taktownie, bo to gospodarz programu ustanawia zasady, a nie goście, tak jak gospodarz przyjęcia może sobie nie życzyć, żeby przy stole, dajmy na to- palono, czy śpiewano obsceniczne kuplety, choć kiedy indziej, w innych okolicznościach takie zachowanie ujdzie.

    Kasia najwidoczniej jest zwolenniczką czegoś, co nazywam przemocą obyczajową, w chwilach mniej taktownych- gwałtem przez oczy, lub uszy. Przejawów takich okołoseksualnych zachowań jest wiele: od chamskich zaczepek facetów, przez ostentacyjne karmienie piersią w miejscach publicznych, poprzez marsze, pardon- szmat, do publicznego migdalenia i dalej. Ostatnio pojawił się nawet trend feministyczny obnoszenia się z własną menstruacją. Świat, swoim starym i głupim zwyczajem, przeszedł od zbytniej pruderii, do zbytniej otwartości. Ze skrajności w skrajność, a jak piszę od dawna, traktując to jako moją myśl autorską- rewersem głupoty nie zawsze bywa mądrość, Może być nim głupota, tyle że przeciwległa. To kwestia filozoficzna, polegająca na ontologicznym, nie logicznym podejściu do przeciwieństw. Dobrym przeciwieństwem pruderii jest rozsądny brak pruderii. Złym- niechciana obsceniczność.

    Seks jest tematem pięknym i rzeczą dobrą, ale jednak intymną, ciągle. Nie jestem zwolennikiem przesadnej opresji tej dziedziny życia, ale jednak znaj proporcją mocium panie- opowiadanie przy świątecznym stole o niewątpliwych urokach klapsów na gołą pupę i dajmy na to- seksu oralnego może wprawić obecnych w zakłopotanie. A słuchacze są w końcu jakimś rodzajem gości przy radiowym ,,stole”.

    Chętnie posłucham dyskusji, jeśli ją znajdę, na razie teoretyzuję, ale jeśli rozmowa była na lajcie, to rzeczą słuszną było nie tyle podporządkowanie się woli, co przyjęcie sugestii prowadzącego. Nawiasem mówiąc, miałem sporo do czynienia z audycjami o tematyce seksuologicznej, z udziałem Anety Radziejowskiej, prowadzonymi przez Darka Bugalskiego. Tam się też działo, że ho-ho 🙂

    Polubienie

    1. @Lolo trochę się z tobą zgadzam, co w dyskusji powyżej gdzie może z mojego braku wytłumaczenia stanowiska doszło do małego nieporozumienia. Zdecydowanie nie jestem zwolenniczką rozwiązań „siłowych”, takt..no może, staram się raczej 😉 choć i tak uważam, że w audycji udało się sporo przemycić tzn. tzw.trudnych światopoglądowo dla „mojego” środowiska opinii, no ale to do słuchających naelży opinia…

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s